73. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

01-08-2017

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. Danuta Matloch

73. rocznica wybuchu Powstania WarszawskiegoFot. PAP/Radek Pietruszka

 

1 sierpnia 1944 r., na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora", w Warszawie wybuchło Powstanie. Główne uroczystości upamiętniające 73. rocznicę tego zrywu odbyły się przy pomniku Gloria Victis na Wojskowych Powązkach o godz. 17, w której wybuchło Powstanie Warszawskie. W obchodach tych wzięli udział m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło, a także wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński oraz wiceminister Jarosław Sellin.

Wcześniej, o godz. 14:00, wiceminister Jarosław Sellin złożył wieniec przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej przed Sejmem.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niezwykle brutalnej niemieckiej okupacji, pod którą znajdowała się od września 1939 r.

Dowództwo Armii Krajowej zakładało, że Armii Czerwonej zależeć będzie ze względów strategicznych na szybkim zajęciu Warszawy. Przewidywano, że kilkudniowe walki zostaną zakończone przed wejściem do miasta sił sowieckich. Oczekiwano również pomocy ze strony aliantów.

Rozkaz o wybuchu powstania wydał 31 lipca 1944 r. dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski "Bór", uzyskując akceptację Delegata Rządu Jana S. Jankowskiego.

Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia o godz. 17.00 (godzina "W"). Do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Jednak zaledwie co czwarty z nich liczyć mógł na to, że rozpocznie ją z bronią w ręku. "Polacy! Od dawna oczekiwana godzina wybiła. Oddziały Armii Krajowej walczą z najeźdźcą niemieckim we wszystkich punktach Okręgu Stołecznego" - napisano w pierwszej powstańczej odezwie, rozklejonej na ulicach stolicy.

Przez 63 dni powstańcy prowadzili heroiczny i samotny bój, którego celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej. Ostatecznie wobec braku perspektyw dalszej walki 2 października 1944 r. przedstawiciele KG AK płk Kazimierz Iranek-Osmecki "Jarecki" i ppłk Zygmunt Dobrowolski "Zyndram" podpisali w kwaterze SS-Obergruppenfuehrera Ericha von dem Bacha w Ożarowie układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie.

W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Poległo również ok. 3,5 tys. żołnierzy z Dywizji Kościuszkowskiej. Straty ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie zburzone. Specjalne oddziały niemieckie, używając dynamitu i ciężkiego sprzętu, jeszcze przez ponad trzy miesiące metodycznie niszczyły resztki ocalałej zabudowy.

Do niemieckiej niewoli poszło ponad 15 tys. powstańców, w tym 2 tys. kobiet. Wśród nich niemal całe dowództwo AK, z gen. Komorowskim, mianowanym przez prezydenta RP Władysława Raczkiewicza 30 września 1944 r. Naczelnym Wodzem.

W wydanej nazajutrz po kapitulacji odezwie do "Do Narodu Polskiego" Krajowa Rada Ministrów i Rada Jedności Narodowej z goryczą stwierdzały: "Skutecznej pomocy nie otrzymaliśmy. (...) Potraktowano nas gorzej niż sprzymierzeńców Hitlera: Italię, Rumunię, Finlandię. (...) Sierpniowe powstanie warszawskie z powodu braku skutecznej pomocy upada w tej samej chwili, gdy armia nasza pomaga wyzwolić się Francji, Belgii i Holandii. Powstrzymujemy się dziś od sądzenia tej tragicznej sprawy. Niech Bóg sprawiedliwy oceni straszliwą krzywdę, jaka Naród Polski spotyka, i niech wymierzy słuszną karę na jej sprawców".

/źródło: MKiDN, PAP/



powrót

Warto przeczytać